grudnia 10, 2004

PACZKA Z POLSKI

Nie napisalam jeszcze jak bardzo jestem szczesliwa z paczki ktorej dostalam.
Chodze dumna w zoltej bluzie, szaliku, z kitkami ozdobionymi kilkoma pieknymi gumkami, z wisiorem na szyi i oczywiscie w mysza w kieszeni pojadac sobie pyszna czekolade.
Caly domek zostal opakowany tasma klejaca. Nie mamy juz zadnej dziurki dla myszek (dlatego tez myszka w nocy musi spac na tarasie:)
Gazety oczywiscie prawie przeczytane. Moja wiedza o stanie gospodarki i polityki w naszym kraju wykonala ogromny skok do przodu.
Co prawda nie udalo ci sie uniknac jednej malej gafy. Pelni nadzieji na podciecie naszych dlugich wlosow czekalismy na nozyczki. Teraz juz wiesz dlaczego nie mam nowych zdjec ze soba (podcinalam grzywke) a najgorsze ze musze sie dzielic wszystkimi gumkami z Jag'iem (ciagle zabiera mi zielone).
Dzisiaj jadlam przepyszna fasolke po bretonsku z malym oddatkiem POLSKIEJ kielbaski.
Oczywiscie chlebek byl totalna niespodzianka. Podzielilam go statystycznie na wszystkie dni porowno.
Moc kokosa powoduje ze coracz czesciej odwiedzam recepcje.

Brak komentarzy: