dzisiaj znowu ktos mnie zmusil do myslenia, strasznie mi sie do podoba. czuje jakis glod intelektualny, chce myslec, dyskutowac, i koniecznie jak najwiecej sie dowiadywac, uczyc, poznawac.
mam ostatnio takich swoich trenerow mozgu :D
jeden z nich - dzisiaj przypomnial o sobie po dlugim czasie nieobecnosci :)
uwielbiam z nim rozmawiac - w dodatku jak nie wiele osob - rozumie co mam na mysli i nie uklada jakis dziwnych historii :D ja naprawde mowie wszystko bardzo prostym jezykiem, nie koloruje, nie dodaje niczego zbytecznego zeby ladniej wylgadalo.
jestem szczera do bolu i jestem z tego dumna - bo nikt, doslownie nikt nie moze miec do mnie pretensji ze cos jest nie jasne, nie wyjasnione....
ale kurcze jestem tez kobieta, lubie slowne gierki, lubie te ukryte znaczenia miedzy wierszami, ale musi to byc ze smakiem, albo chociaz - cholernie namietne :D
dzisiaj, ktos mi powiedzial "ciagle namietna". to mily komplement...
"to twoja zaleta, i pare innych" - zatem tego nie zmieniamy :D
jeszcze jedno mi utkwilo w pamieci - "w ogole coraz bardziej unikam ludzi, schodza na psy"
kurcze - czuli nie tyko ja...
wroce jeszcze na chwile do zdarzenia sprzed jakiegos miesiaca a dokladnie z 11 kwietnia o godzinie 11:52:33
"powinnaś mieć na czole napis "nie dla idiotów""
TAK
powinnam miec!
buzka i dziekuje za to dzisiejsze mile doswiadczenie duchowe - Cmokusiu hehe
maja 17, 2005
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz