wlasnie mnie wykonczyly owe zmiany temperatury
gdy wychodze rano jest hmm pewnie 22stopnie
w metrze mamy w zaleznosci od tego czy nowe - klimatyzowane, czy stare - wietrzone okiennie temperature od 15 do 35stopni
potem mamy albo rozgrzane ulice i slonce z domieszka zimnego wiaterku po mokrych plecach
albo mamy klimatyzowane pomieszczenia i co za tym idzie zimno jak diabli...
tak zle i tak niedobrze a efekt taki ze mam katar i boli mnie gardlo
chyba przestana mnie dziwic wloszki chodzace w szalikach przy 30st ciepla
wracam do swojego zasmarkanego swiatka a wam zycze duzo ciepla
maja 12, 2005
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz