Dzisiaj jestem jeszcze bardziej zmęczona. Nie sypiam dobrze ostatnimi czasy. Śnią mi się jakieś dziwne koszmary. Jutro muszę jechać na dół, jadę do Aosty podpisać kontrakt i zostawić dokumenty u księgowego. Super, rozwiązałaby się jedna z zaprzątających moją głowę spraw? Ale tutaj jest jakoś tak, że jak rozwiąże się jedno to zawsze pojawia się coś nowego. Na przykład, mam teraz możliwość załatwienia pracę dla koleżanki. Ale? Zastanawiam się, co jest lepsze dla mnie. Dbanie o własną dupę czy pomaganie innym, z możliwością zostania wyrokowaną?
grudnia 13, 2005
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz