grudnia 10, 2005

Ale tutaj mi mija czas szybko. Proszę, minął prawie tydzień. Od środy rozpoczęliśmy sezon zimowy. Pierwszy weekend z nowym szefem, pierwszy weekend z turystami. Podsumowanie? Turyści jak to turyści, zadowoleni jak mają ciepło i dobre jedzonko. Nowa kadra zarządzająca? Masakra? Nawet nie chce mi się o tym pisać.

Jestem zmęczona, mało spałam a dużo myślałam. No i do tego problemy w pracy i nie tylko. Zaczęła mi doskwierać samotność. Jakoś tak znienacka zaatakowała wczoraj wieczorem.
Przyjechał Cesare, postać bardzo barwna. Mieszkał w Hotelu całe wakacje. Udało nam się trochę pośmiać i rozerwać. Zajrzał też Luca, technik od nowego wyciągu krzesełkowego dla narciarzy. Już prawie go skończyli. Na koniec tygodnia będzie oddanie. Wszyscy technicy wyjadą. Zrobi się smutno. Wesołe chłopaki. Dobrze się z nimi wszystkimi bawiłam.

 

Bar La Funivia ? Chamois 1/12/2005 ? |a|

No, ale przecież już niedługo nie będzie nawet chwilki na zabawę, Jestem ciekawa czy będę miała, chociaż chwilkę na czekoladę u Sandro?

Rodzice się już pakują.

Spać mi się chce. Posted by Picasa

Brak komentarzy: