grudnia 05, 2005

Romans. Słowo, które wzbudzało najczęściej tylko negatywne emocje. Romans to coś złego, zakazanego, z drugiej strony patrząc, to przecież nie zawsze romans musi oznaczać zdradę. Przecież romansować mogą też ludzie wolni, bez związków.
Nie każdy romans kończy się łóżkiem. Czasami to dotyk, pocałunek i sam fakt bycia z drugą osobą.

Nie zawsze jest to prawda. Każdy szuka miłości, drugiej połówki swojego jabłka. Romans albo jest początkiem takiego uczucia. Nazywa się to wtedy romansem, bo nie chce się od razu nazwać tego po imieniu. Albo, gdy nie jest się pewnym uczuć swoich lub drugiej osoby. Również, gdy nie jest się pewnym, gdy któraś ze stron nie chce się zbyt mocno angażować.
Romans jest też dobrym wytłumaczeniem dla związków opartych tylko na sexie. Żeby nie mówić, że spotykasz się z kimś tylko po to żeby się pobzykać. Romans wtedy lepiej brzmi, no i nie wychodzi się na dupodajka? Posted by Picasa

Brak komentarzy: