luty 07, 2006

Dzisiaj są urodziny mojego przyjaciela. To oznacza, że już niedługo będą i moje?

Uwielbiam jak coś się dzieje, nuda zabija mnie. Ale jestem leniem, jak się coś samo zmienia i dzieje to OK, ale jak ja mam coś zrobić żeby te zmiany nastąpiły no to mam załamkę. W sumie jak teraz, od kilku dni. Tylko, dlatego, że muszę zmienić miejsce zamieszkania i musze znowu szukać pracę. Przyzwyczaiłam się do tego, co mam i teraz mam problem.

Moja mama zna mnie na wylot, nawet wie, kiedy zadzwonić. Ale nie zmienia to faktu ze z powstała sytuacją, czyli powrotem do Rzymu i znalezieniem pracy będę sobie musiała poradzić sama. To znaczy poradzić jeszcze pół biedy, ale realizować wszystko? Totalnie sama. Zastanawiałam się nawet przez chwilę żeby ściągnąć mamę he he żeby była na miejscu w chwilach zwątpienia kopała mnie w dupsko. Nie no w sumie do takich zadań przydałby się tata. Posted by Picasa

0 komentarzy: